

Mercury
Ej
Z brudnej ulicy nie wyniosłem nic, tylko lojalność, jak Arthur Morgan
Nawet gdyby wszystko zabrali mi, z głową do góry będę szedł do końca
Zrozumiesz, młody, nie liczy się kwit, kiedy będziesz musiał się z bliskimi rozstać
Nie wszystko da się naprawić, lepiej zostawić na spalonych mostach
Nie wszystko zagoi czas, nie wszystko zaboli raz
Unikaj spojrzenia śmierci w oczy, prędzej czy później i tak dogoni nas
Biżuteria straci blask, a o nas zapomni świat
Podobno pycha kroczy przed upadkiem, jeszcze będziemy się z tego śmiać
Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk
Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet?
Długi rok, niby tego nie wie nikt
Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem
Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk
Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet?
Długi rok, niby tego nie wie nikt
Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem
Jestem gotowy na wszystko, co życie rzuci, biorę to na klatę
Także niepoprawnym optymistą z misją, żeby się żyło inaczej
Kilka baniek prysło, a kiedy się marzenia ziszczą
Wtedy tacy jak my znikną, pozostanie po nas jedynie pamięć
Anielskim głosem podpowiadał diabeł, skąd miałem wiedzieć, że jebany kłamie?
Skumałem, że fart ze mną nie idzie w parze dopiero wtedy, jak go przedawkowałem
Nie wszystko zagoi czas, nie wszystko zaboli raz
A jeżeli spojrzę śmierci w oczy, ważne, by zachować twarz
Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk
Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet?
Długi rok, niby tego nie wie nikt
Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem
Nie mam dość, miał być tylko jeden łyk
Nigdy tak to się nie kończy, czemu nie jest mi z tym wstyd nawet?
Długi rok, niby tego nie wie nikt
Ale rachunek jest prosty, jesteś lepsza niż te trzy razem
Nie wszystko zaboli raz
Lähde: LRCLIB