

Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Skminiłem was kurwy już dawno
Jeszcze pod chatą piał mi kogut
Nie poszło nic a nic na darmo
Nie mówię nigdy "bóg dopomóż"
Nie przeszedłby gnój mi przez gardło
Oni mówią gówno jakby był przymus, ej
Mordo zawsze w chuju miałem Librus
Teraz to piszę jak prymus, ej
Wyzbyłem się kurwy już wstydu
Już późno, więc przejdźmy do czynu
Znów pierdoli do mnie coś przygłup
Lecz chciałbym ogłupieć od wygód
Chuj w gierce od pierwszych rymów
Chcesz miejsce zmień się synuś
Musisz więcej myśleć o stylu pewnie
Nie wiem jaki masz wybór
Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Chcemy czuć w głowie porządek
Mam pół roku na buzi long face
Każdy krok to postęp
Ostatnio efekt to kieszeń i obrzęk
O-ostatnio czułem koniec
Ostatnio w chorobie
Skupiam się na sobie, wiesz
Moja klątwa mój własny łeb
Czuję stres przez policję
Moi ludzie tak mają też
W sumie to
W sumie to tylko zostało coś mieć, tylko zarobić
Znowu o kasie napiszę wers lub paranoik
Chciałbym co innego mieć, ale nie składam dłoni
Serio czy to są powody
Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Jaramy w chuj, wszyscy się patrzą
Ja myślę, że nie istnieję
Od zawsze mam ból w sobie
Nie czaję, bo nic mi nie jest
Dobrze się czuć muszę, ziomek
Ból ma się nie dać przejeść
Wyjebać stół, pluć im w pysk
Takie jest przeznaczenie
Lähde: LRCLIB
Ei kuuntelijatietoja
Ei palvelintietoja
Ei viimeaikaisia toistoja