

Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny
To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy
Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy
Robię sobie blitzkrieg (co-co?)
Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny
Hawk, tuah — obyś przywykł
Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy
Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny
Wkurwiony Gimpson, myślą, że to maska taka
Rozniosę wszystko dziś, bo jestem jak huragan
Zabijam ich nawijką, wiesz, o co kaman
A typy szybko milkną, gdy ich napierdalam
Prosta sprawa, se robię to tak
Gdy coś odpierdolisz, rzucę fakty na blat
Sobie posta badam, a ty coś tam gadaj
Musisz się doszkolić, chłopcze, bo widzę, jak łgasz
Sobie robię dobę film, zarobię na tobie nim
Bo mi Google AdSense wypłaca money
Nie pomoże, chłopie, nic, pozew mogę zbić
A że robię to dobrze, to przy okazji
Drążę sieć, wiem już, co zrobiłeś
Doisz swoich fanów do ostatniej kropli
Ciągle łżesz, ale ja to widzę
Kiedy wrzucasz oświadczenie, bo się, kurwo, boisz
Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny
To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy
Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy
Robię sobie blitzkrieg (co-co?)
Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny
Hawk, tuah — obyś przywykł
Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy
Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny
Nie rzucą chłystki ksywki, bo się boją zera
By było wstyd mi zyski robić na ściemach
Niejeden krzyczy, co myśli o tych pornościerach
A potem chwali im cycki na DM-ach
Wow, podobno wokół same szony
Nie kasuje OnlyFansa, że masz kontrakt z Sony
Jakby Werka chciała, to by cię zeżarła, sorry
Jeśli to jest ten plan B, to jestem zawiedziony
Znowu skowyt, lepiej się nie pomyl
Jestem hipokrytą, bo mówiłem, że to fajne
Byłem zaślepiony, a ty, mordo, pomyśl
Nie jechałem z nim, bo chciałem tylko być lojalny
Bezsensowny jest ten wysryw cały
W stanie wojny jesteś, typie, bo rakiety spadły?
Lepiej pomyśl, zanim podasz dalej
Ty nie jesteś reporterem, tylko zwykłym dzbanem
Gardzę wami z całej siły za te wasze czyny
To nie było przypadkowe, więc się rozliczymy
Te żałosne przeprosiny nie zamażą winy
Robię sobie blitzkrieg (co-co?)
Pluję na was tak, że zaraz mi nie starczy śliny
Hawk, tuah — obyś przywykł
Jebię konsekwencje, przechodzę do ofensywy
Robię sobie blitzkrieg, skurwysyny
Sobie robię blitzkrieg bez przyczyny
Pierdolę was wszystkich (co-co?)
W dobę mogę sczyścić zgniłe tryby
Pierdolę was wszystkich (co-co?)
Kroję nożem dziś te grube ryby
Pierdolę was wszystkich, kumaj, ziomek
Mówię to, co myślę z całej siły
I to bez zawiści, bo, kurwa, mogę
Lähde: LRCLIB
Ei vielä samankaltaisia kappaleita
Ei kuuntelijatietoja
Ei palvelintietoja
Ei viimeaikaisia toistoja