Beatra Logo
Beatra
PremiumFunktionen
Support
Beatra Logo
Beatra

Unternehmen

  • Funktionen
  • Über uns
  • Blogs
  • FAQ
  • Dokumentation

Gemeinschaften

  • Beatra-Community
  • Top Server
  • Top Benutzer
  • Top Playlists
  • Top-Songs
  • Top-Künstler
  • Top-Zusammenfassungen

Nützliche Links

  • Eigener Bot
  • Beatra Zusammenfassung
  • Partner
  • Bot-Status
  • Bot-Befehle
  • Premium
  • Karten-Studio
  • Support
  • Bot einladen

Rechtliches

  • Rechtliches
  • Datenschutzrichtlinie
  • Nutzungsbedingungen
  • Kauf- und Rückerstattungsrichtlinie
  • Cookies

© 2026 Beatra. Alle Rechte vorbehalten.

Ein Produkt von Codeshare
Pies

Pies

Pięć Dwa DębiecDeezer

0Wiedergaben
0mGehört
0%Skip-Rate
Styles:rap/hip hop

Anhören / Vorschau

Auch auf
Deezer

Pies! Pies! Pies! Pies!

Bez pana, bez rasy, bez rodowodu

Bez obroży, bez kagańca, bez smyczy, zwykły i szary

Który samotnie ulicami się włóczy

Zbyt dużo widzi, jeszcze więcej nieufności się uczy

Jak masa innych, małych, wielkich, młodych, starych

Zwykłych, szarych, brudnych, przemokniętych

Jest ich tak wiele, najlepsi przyjaciele

Wielki sztuczny uśmiech przyklejony do twarzy, kawałek mięsa w ręku

Piesku chodź, powąchaj sobie, możesz sobie pomarzyć

Pokazujesz że to dla mnie, pogwizdujesz, przywołujesz

Głaskasz mnie po główce, poklepujesz, jak ty bardzo mnie żałujesz...

Zapominasz, że pies wyczuje jak ktoś go oszukuje

Ale ty masz to czego tak bardzo potrzebuję

Cud który uśpi głód, a mnie uratuje

Nienawidzę tego! Wstydzę się za to!

Bo kiedy ty mi mówisz, "Proś!", ja staję na dwóch łapach

Krzyczysz, "Leżeć!" - Ja się kładę, "Siad!" - Ja siadam

Płaszczę się przed tobą, błagam, odgryzł bym ci rękę, ale nadal

Staram się przekonać cię prośbami, patrzę smutnymi oczami

"Nie pomogą oczy, musisz skoczyć!"

A mi ślina z pyska kapie i tylko się gapie

Trącam cię łapami, pożeram oczami

To co trzymasz w dwóch palcach

A ty machasz tym i głupio się uśmiechasz

"Jak doskoczysz to dostaniesz!"

Bo nade mną wisi i kusi mnie moje pierwsze danie

Upokorzenie, którego sobie nigdy nie wybaczę

Skaczę! Jak na zawołanie, ty dajesz mi zadanie

A do mnie należy jego odpowiednie wykonanie

Może wreszcie to dostanę! Chwila spełnienia jest już bliska

Ale czar pryska, gdy ty zabierasz rękę tuż sprzed mego pyska

Nie ma za mną nic, a przede mną jedno

Przedmiot pożądania, coś co mnie pociągnie na dno

Chęć posiadania, chęć posiadania, chęć posiadania

Nie ma za mną nic, a przede mną jedno

Przedmiot pożądania, coś co mnie pociągnie na dno

Chęć posiadania, chęć posiadania, chęć posiadania

"Wyżej piesku, musisz skoczyć wyżej!"

Zadowolony z siebie, podsuwasz coraz bliżej

Swą dłoń pod mój nos, "Daj głos! Daj głos!", patrzę na wprost

Ostatnia szansa by wydostać się spod kreski

I zmienić swój skomlący, pieski los

W pełen bożej łaski, anielski głos

Wyjść z gówna miejskich ścieków

Spod mostu wejść na most

Być czymś więcej niż marny, szary, dzielnicowy cień

Przecież podobno każdy pies ma swój dzień

Mówią tak ludzie sukcesu spoza wielkiej wody

Nie ma takiej przeszkody, której nie pokonasz

Dasz radę! Jak nie sam to kosztem innych, niewinnych

To ich pech, a nie grzech, nie bądź dziecinny

Trzeba coraz wyżej mierzyć

Nie przestać w siebie wierzyć

Kurwa! Ja staram się tu przeżyć

I myślę jak zdobyć, to co ma mnie zbawić

Sprawić że uwierzę w siebie

I poczuję się wreszcie jak czystej rasy pies

W swym rasowym niebie, w swym rasowym niebie

Nadeszło moje pięć minut, zostały jeszcze dwie

Bierze górę chęć, pomimo, że sumienie mówi "Nie"

Psie! Twój dzień jest dzisiaj, ruszaj i nie czekaj!

Nie pomogły prośby, pozostaje tylko siła

I choćby to zła droga była

Musisz zrobić to czego ulica cię najlepiej nauczyła

Nie ma za mną nic, a przede mną jedno

Przedmiot pożądania, coś co mnie pociągnie na dno

Chęć posiadania, chęć posiadania, chęć posiadania

Nie ma za mną nic, a przede mną jedno

Przedmiot pożądania, coś co mnie pociągnie na dno

Chęć posiadania, chęć posiadania, chęć posiadania

Jak na snack atak, ruszam!

Już nie proszę, nie wzruszam oczami, nie trącam łapkami

Przerażam kłami! Wyszczerzam je

Zamierzam wyrwać zdobycz razem z twoimi palcami

Rozszarpię cię, tym razem ja zabawie się twoimi uczuciami

Koniec z gierkami, tak naprawdę jesteśmy wszyscy tacy sami

Poskładani – pół na pół ze złości i obojętności

Kości zostały już rzucone, za późno już, spójrz!

Moje oczy płoną, zęby lśnią, zaraz spłyną twą krwią

I głowę dam, że już nie czujesz się jak pan

Straciłeś kontrolę i teraz pies gra główną rolę

To wszystko to już nie jest widowisko na twój rozkaz

Zaraz wielki szary okaz na pokaz

Zaciśnie szczęki na kości twojej ręki, skaczę!

I tylko dzięki opatrzności me kły nie dosięgły cię

O nie! O nie! Nie, nie!

Twój wzrok wrogo błyska, kopiesz mnie swą noga z bliska

Siła mną ciska, aż tam gdzie ściana niska

Od brudu i wilgoci śliska, prosto w róg śmietniska

I koniec widowiska!

Pies, pies, pies

Pies, pies, pies

Pies, pies, pies

Pies... A pies też

Quelle: LRCLIB

30-Tage-Aktivität

Siła

Siła

Pięć Dwa Dębiec

Szacunek Ludzi Ulicy

Szacunek Ludzi Ulicy

Slums Attack

Aluminium

Aluminium

Warszafski Deszcz

Ja Mam To Co Ty

Ja Mam To Co Ty

Warszafski Deszcz

Zimnafuzja

Zimnafuzja

Pezet

Kto Ma Renomę

Kto Ma Renomę

Slums Attack

Sam

Sam

Hans Solo

Libacja

Libacja

Wzgórze Ya-Pa 3

Peryferie

Peryferie

Kasta

Jeszcze będzie czas

Jeszcze będzie czas

WWO

Powodzenia

Powodzenia

Jeden Osiem L

Piętnastu MC's

Piętnastu MC's

Trzeci Wymiar

Keine Hörer-Daten

Keine Server-Daten

Keine letzten Wiedergaben

Erstmals gesehen: Jul 19Zuletzt gespielt: Jul 19, 05:07 AMTitellänge: 4:46