

[Refren]
Hello habibti, jak masz na imię?
Ja jestem Ryda, prosto z Iraku inżynier
Mój bratan pontonem z towarem do mnie płynie
Na szyi noszę szablę, nie pozłacaną Maryję, uh
Halo habibti, życie jak w filmie
Jem tylko halal, choć obracam czasem świnie
Dziś egzotyczny smak jak na street'cie w Pekinie
Pała pyta dlaczego w dowodzie mam inne imię
[Zwrotka]
Palma, Warszawa, w Newonce'ie pilna sprawa
Znowu dziś jakiś portfel czeka z kieszeni odprawa
W bagażniku baklava prosto z targu od Araba
Maroko czekolada, egzotyczny smak - podstawa
Rzucam im paczki, jak mam na to ochotę
Zielony krokodyl na dresie pilnuje tą flotę
Twoja dupa jest z tobą, a i tak prosi o fotkę
Mordo, nie dzwoń do mnie teraz, bo znów latam, mam robotę
Yalla habibti, wsiadamy do G-klasy
Czerwony lakier, czarno-białe irakijskie blachy
Ostrе maczety no i przewierconе ostre gnaty
Mordo, tutaj nie ma przebacz, nie ma, że z płaczem do taty
(Ona cię zdradza, mówiąc, że cię kocha)
(Wiesz o co chodzi, skrrr, pow)
[Refren]
Uh, halo habibti, życie jak w filmie
Jem tylko halal, choć obracam czasem świnie
Dziś egzotyczny smak jak na street'cie w Pekinie
Pała pyta dlaczego w dowodzie mam inne imię
Hello habibti, jak masz na imię?
Ja jestem Ryda, prosto z Iraku inżynier
Mój bratan pontonem z towarem do mnie płynie
Na szyi noszę szablę, nie pozłacaną Maryję, uh
Bron: Genius
Geen luisteraarsdata
Geen serverdata
Geen recente weergaven