

Samara od Roberto, co się nie Cavalli
Siedzę w domu, podaję Natalii, idę na balkon zapalić
B do G jestem bossem, ze mną Chopin
Ty słuchasz "Jestem bogiem" i "Jestem albatrosem"
Pamiętam jak sobie ruchałem niemowę
Nie gadałem już nic, bo wszystko wiedziałem o Tobie
Gdy nie ma charyzmy, no to nie ma nic
To jak chujowa zwrota zajebana pod dobry bit
Co tam, jestem tam, gdzie mokra brocha
Gdzie siedzi se petarda obok o brązowych oczach
Śmigam se po mieście, do nogawy chowam koka
Puszczę sobie filmik, zanim znowu podam (do zoba)
Musze się skupić na finansach, suki i tak mam
Możesz mi mówić Daquan
Możesz nie lubić, bo zwiedzam twoich koleżanek gardła
Młody G, doktor Traphouse, kolega od jebanka (squad)
Musze się skupić na finansach, suki i tak mam
Możesz mi mówić Daquan
Możesz nie lubić, bo zwiedzam twoich koleżanek gardła
Młody G, doktor Traphouse, kolega od jebanka (squad)
Mój człowiek burak to mój wspólas, twój człowiek brudas
Na Woodstocku wpierdala japcoki i ogóra
Elo bloki, moja dupa z tyłu ma tu niezły bagaż
A Twoja z ryja trochę baba-jaga
Robi szpagat na flakonie po Harnasiu tutaj dobrze siada
Nabita kula w rurę to nie Gaba
Dzwoni braciak, pyta kiedy robię rap, a właśnie składam
Za godzinę już powinno latać
Znowu japa dupa, ale faza
Nikt tu ćpać wam nie kazał
Talerza dojadam i zapuszczam trance, życie ma sens
Dawno to wiem, choć krajowej nigdy nie tykam, nie
Musze się skupić na finansach, suki i tak mam
Możesz mi mówić Daquan
Możesz nie lubić, bo zwiedzam Twoich koleżanek gardła
Młody G, doktor Traphouse, kolega od jebanka (squad)
Musze się skupić na finansach, suki i tak mam
Możesz mi mówić Daquan
Możesz nie lubić, bo zwiedzam Twoich koleżanek gardła
Młody G, doktor Traphouse, kolega od jebanka (squad)
Bron: LRCLIB