

Nowe auto w garażu i pomału wożę dźwięki po mieście
Co chcesz wiedzieć więcej, skoro oddałem ci serce?
Może wsiądziesz i pooglądamy ludzi na mieście
Bo wspominamy jak miałem w portfelu dwieście
A chciałem siedzieć w S-ce i lecieć w S-ce
Mieć drogie buty, wszystkie dupy zawijać na każdy backstage
Całe szczęście, że wpadłem na ciebie, Boże, całe szczęście
Panoramiczny dach mi pokazuje co jest jeszcze
Szukałem siebie nie raz, lecz nigdy nie pośród was
Znalazłem klucze do bram, siedziałem w Peugeocie, googluję dream car
Znów powietrze pachnie jak za tamtych lat
Rozwiewa ci włosy przez mój szyberdach
Z tobą nigdy dosyć (Nigdy dosyć), nigdy dosyć (Nigdy dosyć)
Nigdy dosyć takich chwil jak ta
Znów powietrze pachnie jak za tamtych lat
Rozwiewa ci włosy przez mój szyberdach
Z tobą nigdy dosyć (Nigdy dosyć), nigdy dosyć (Nigdy dosyć)
Nigdy dosyć takich chwil jak ta
Przebyłem drogę od rapu w Polsce do rapu w Porsche
Od paru monet za jeden koncert do braku potrzeb
Na tracku od zawsze w formie, nie zmienił pełny portfel
Bo dalej jestem tym gościem, co bujał się w białej Hondzie
Sprzedawałem płyty z bagażnika (Nie jak dzisiaj)
Wszystko masz cyfrowo na Spotify (Ja cyrytam)
Jak ktoś pyta, ja to definicja słowa pierwsza liga
Pierwszy raper z internetu, który więcej chciał od życia i miał
Teraz jedyny dylemat to
Do którego auta dziś mam wsiąść
Logo na masce się zmienia, ale nie ma to znaczenia
Dopóki przez życie jadę z nią
Znów powietrze pachnie jak za tamtych lat
Rozwiewa ci włosy przez mój szyberdach
Z tobą nigdy dosyć (Nigdy dosyć), nigdy dosyć (Nigdy dosyć)
Nigdy dosyć takich chwil jak ta
Znów powietrze pachnie jak za tamtych lat
Rozwiewa ci włosy przez mój szyberdach
Z tobą nigdy dosyć (Nigdy dosyć), nigdy dosyć (Nigdy dosyć)
Nigdy dosyć takich chwil jak ta
Kilde: LRCLIB
Ingen lignende låter ennå
Ingen lytterdata
Ingen serverdata
Ingen nylige avspillinger