

Nie buduję wizerunku, ja taki jestem naprawdę
Nie wierzysz? Zapytaj matkę
Przerobiłem dużo dragów
I zepsułem sobie banię, uwierz nie chcesz być jak ja
Zarobiłem w chuj pieniędzy, ale nic nie odłożyłem
Wydałem większość na ganję
Wydałem większość na sloty
Ale mam czyste sumienie, bo to zarobił mi trap
Emo white boy, gram nakurwiony koncert
Fanka pyta mnie o dope
Mała, to zawsze zemną jest jak Emo white hoes
Lubi moje włoski, no i lubi mój głos
No bo leczył jej ból
Leczył jej złość
Czuła to co ja, kiedy miałem już dość
I się wjebała w dragi, chciała poczuć w chuj coś
A to był błąd
Mała, powiedz gdzie jest twój dom?
To odwiozę cię na chatę
Jestem nieźle zjarany, ale też nieźle prowadzę
Mam słabość do gibonów, skarbie, co na to poradzę?
Jestem zepsutym chłopcem, spójrz na moje tatuaże
Ej, nie zdołasz mnie naprawić
Jestem kurwa na zawsze popsuty (na zawsze popsuty)
Wiesz, będę ciebie ranić, bo dwa-cztery siedem chodzę skuty
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Zawsze ujebany zielskiem, mam taki zwyczaj
Przez to jakoś łatwiej się zapomina
Przez to ciebie zranię, nie zapominaj
Ale, Pomyśl czy ktoś ciebie kurwa zrozumie
Tak dobrze jak ja? (tak dobrze jak ja?)
Powiedz kto lepiej utuli cię do snu, kiedy idziesz spać?
Ej, chętnie wbiję ci na chatę
Mam V8, usłyszysz, kiedy podjadę
Uwierz nie chcesz mnie słuchać, jak chcesz słyszeć prawdę
Jestem z innej planety, nie ogarniesz, skarbie
Też chciałbym czegoś więcej, ale mam kamienne serce
I nic z tego nie wyjdzie, serio nic z tego nie będzie
Poznałem cię na koncercie
Byłaś kurwa, w pierwszym rzędzie
I znałaś każdą piosenkę
Dla mnie to jest piękne
Nie zdołasz mnie naprawić
Jestem kurwa na zawsze popsuty (na zawsze popsuty)
Wiesz, będę ciebie ranić, bo dwa-cztery siedem chodzę skuty
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Zawsze ujebany zielskiem, mam taki zwyczaj
Przez to jakoś łatwiej się zapomina
Przez to ciebie zranię, nie zapominaj
Ale, Pomyśl czy ktoś ciebie kurwa zrozumie
Tak dobrze jak ja? (tak dobrze jak ja?)
Powiedz kto lepiej utuli cię do snu, kiedy idziesz spać?
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Pomyśl czy ktoś ciebie kurwa zrozumie, tak dobrze jak ja?
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Powiedz kto lepiej utuli cię do snu kiedy idziesz spać?
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Pomyśl czy ktoś ciebie kurwa zrozumie, tak dobrze jak ja?
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Powiedz kto lepiej utuli cię do snu kiedy idziesz spać?
Kilde: LRCLIB
Ingen lytterdata
Ingen serverdata
Ingen nylige avspillinger