Beatra Logo
Beatra
ПремиумФункции
Поддержка
Beatra Logo
Beatra

Компания

  • Функции
  • О Нас
  • Блоги
  • FAQ
  • Документация

Сообщества

  • Сообщество Beatra
  • Топ Серверов
  • Лучшие Пользователи
  • Топ Плейлистов
  • Лучшие песни
  • Топ Исполнителей
  • Лучшие Сводка

Полезные Ссылки

  • Свой бот
  • Сводка Beatra
  • Партнёры
  • Статус Бота
  • Команды Бота
  • Премиум
  • Студия карточек
  • Поддержка
  • Пригласить Бота

Юридическая Информация

  • Юридическая Информация
  • Политика Конфиденциальности
  • Условия Использования
  • Политика покупок и возвратов
  • Cookies

© 2026 Beatra. Все права защищены.

Продукт компании Codeshare
Każdy ponad każdym

Każdy ponad każdym

White HouseYouTube

1Воспроизведений
13mПрослушано
0%Частота пропуска
Styles:rap/hip hop

Слушать / Предпросмотр

Также на
Открыть оригиналYouTubeDeezerQobuz

Marysia była lekko w szoku dumna w pełni

Całkiem zdrowa długoterminowa i niegłupia

Do pizzerii zjeść opanować nerwy weszła gdzieś

W okolicach śródmiejskich północna część

Smsa mu pisała pomyślała że się czuje trochę tak

Jak wtedy kiedy pierwszy raz

Z internetu ściągnięty referat dała na uczelni

Do sprawdzenia jednak teraz poziom podniecenia większy

Dziś zdradziła Ryśka po raz pierwszy

Czuła się lepsza i czuła że należy jej się lepszy

Ryszard taryfiarz nie zrzeszony w korporacji

I Marysia lat temu trzy poznali się podczas wakacji

Dzisiaj prócz akcji rogi

Ta licencjatka psychologii robi jeszcze jedną bardzo ważną rzecz

Magistra broni. Z podwójnych nerwów teraz je

Podwójną pepperoni

Choć zwykle dba o linię teraz to pierdoli teraz o nim

Rysio taxi driver zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem

Wiezie babę właśnie na taryfie czwartej

Z delikatnym wałkiem bo powinien normalnie

Wkurwia go bo wali od niej warzywniakiem

Patrzy przez ramię czy nie zostawia brudu na kanapie

Janina bo tak na imię babie

Myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie co prowadzi wóz

Nie złapie nigdy już taksówki na ulicy

Rzadko jeździ w zieleniaku na dzielnicy siedzi

Cały dzień gdzie posadził ją zięć

Ale dziś on wyjechał i znów przyszły chuligany z nożem

Janina tego dłużej znieść nie może

I chociaż zięć mówił żeby broń Boże nie zgłaszać tego

Bo może być gorzej to ona

Kłódkę na bęben hajs w kopertę gablotę halo pędem

I gna tera cierpem na komendę

Każdy ponad każdym skurwysyn

Innego traktuje jakby był niczym

Wszyscy najmądrzejsi jebani myślą chyba że są wybrańcami

Wszyscy tu niestety. Na takie podejście brak mi słów

Jakiś czas wcześniej z podlubelskiej wsi

Wyjechał do stolicy szukać lepszych dni Grzegorz

W pizzy znał jednego z powiatu swego robiącego już od 99 tego

Karol ma na imię w plackach trochę robi

Grzegorz postanowił że też spróbuje sił w gastronomii

Wysiadł na Wschodnim

Zadowolony że za bilet nie zapłacił frajerowi

Chuj że kawał drogi siedział w kiblu pociągowym walił klocem

Miał zdrętwiałe nogi trochę

Ale cieszył się że się ostały polskie złote proszę cię

Lekko zagubiony pytał ludzi o nazwę ulicy

Wtem saluto patrol stołecznej policji

Grzesiu tłumaczy że chce do Karola z pizzy

Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo

Jednak ubrany na brązowo fioletowo

Na górze ma mieć sweter a na dole na dresowo

Przypasował im stuprocentowo omyłkowo do opisu kogoś

Bluźnił przepraszał nawijał

Jakiś czas później pani Janina drzwi zamyka

Od taryfy Rysia i wyklina od złodziei w myślach

Szyld Policja wchodzi składa zeznania

Rutynowe rozpoznania zwykle są na odpierdol

Biorą tych którzy są pod ręką

I chociaż staje kilku gości młodych bez cienia wątpliwości

Ten od spodni fioletowych w swetrze brąz

Dla Grzesia wstrząs. Pies gładzi wąs gardzi nim oraz nią

Przecież dopiero co przyjechałem

Tłumaczy Grześ chwilę ale zlisił się na bilet

I przesiedział swe alibi w jednym z kibli. Tyle

Każdy ponad każdym skurwysyn

Innego traktuje jakby był niczym

Wszyscy najmądrzejsi jebani myślą chyba że są wybrańcami

Wszyscy tu niestety. Na takie podejście brak mi słów

Karol lat dwadzieścia w sercu Śródmieścia

Nie podejrzewając nic zrobił kilka pizz

Nie wiedział nawet że wybierał się do niego Grześ

Jak zwykle statyści przyłazili jeść

I gdzieś koło czternastej Eureka czaderski pomysł rzucił kolega

Wrzucić kwasa w pepperoni

Na nieświadomce ktoś opierdoli

Kto jest kto

Rozwiązanie zagadki posłuchaj

Tą pizzę pokroiwszy na kawałki zżarła ta

Marysia od Rysia z taxi Jak już się domyślasz

Ten egzamin który ma napisać ma prawo nie wypalić

Konsumując myślała że na nią zerkali pracownicy

Bo jest najpiękniejszą w okolicy damą

Sam jako narrator

Żałuję że personel na czele z Karolem nic nie wiedział że za moment

Magistra obronę miała to by się dopiero ucieszyli

Pierwsza fazę niedoszłej psycholog jednak uświadczyli

Krople potu na jej czole pięknie lśniły było wystrzałowo

Dla Karola z załogą dla niej na razie też kolorowo

Uwierzcie moim słowom Marysia była w szoku zdrowo

Dotarła do sedna materii

Postanowiła orzec to na uczelni

Niedzielne ofiary i oprawcy niedzielni

Każdy ponad każdym wszyscy najmądrzejsi

Stara Janina w bujanym fotelu w domu przypomina sobie Grzesia

I rozmyśla czemu to zrobiła

Bez pewności ale wymierzyła palcem

Dziś była górą w nierównej walce

Dla niej wszyscy młodzi łysi tacy sami ścierwo

Myśli tak serio

Mniej więcej w tym czasie pod pizzerią

Wychodząc po pracy Karol śmiał się jaki numer wyciął

I nagle choć nie widział Grzesia lat tysiąc flashback

I maska zrzedła mu mógłbym przysiąc

Wspomniał wieś rodzimą lat temu kilka zimą

I stał tak chwilę z nietęga miną

Jak to było. Pijalnia piwa pod wieczór

Lokalne panny Karol i Grzesiu i numer

Coś do dzisiejszego w podobie

Grzegorz odlał się do piwa a Karol nieświadomie łyknął sobie

Psikus kurwa jego mać

Raz dwa powrót do rzeczywistości przystanek pod pizzerią

Karol kilku gości śmiech i maskowany ból w tle

Tymczasem Ryszard taryfiarz zapiekankę je z budy spod patyka

Obok Neoplan na przystanku się zatrzymał

Wysiadły dwie turystki całkiem młodzieżowe

Rysiu odwrócił głowę i obcina

Każda ma dobrą nogę bufet też niczego sobie i kozackie lica

Wziąłby obie na ostro

Pochłaniając ostatniego gryza

Spojrzał na typa który miał na sobie bluzę Prosto

W właśnie wsiadał do taryfy

Dokąd spytał Rychu i na tym zakończymy

Источник: LRCLIB

Активность за 30 дней

Источник воспроизведения

Beatra Bot
100%

Исходная платформа

Spotify
100%
Tak Miało Być

Tak Miało Być

Molesta Ewenement

Ja Mam To Co Ty

Ja Mam To Co Ty

Warszafski Deszcz

Niedopowiedzenia (feat. Pezet)

Niedopowiedzenia (feat. Pezet)

Czarny HIFI

Ilę Mogę?

Ilę Mogę?

te-tris

Aluminium

Aluminium

Warszafski Deszcz

Poza Horyzont

Poza Horyzont

PMM

Teraz Albo Nigdy

Teraz Albo Nigdy

Eis

Oszuści

Oszuści

Flexxip

Restart

Restart

Shellerini feat. Paluch, Sarius, Gibbs

Zbyt Wiele (feat. Cheeba & Wdowa)

Zbyt Wiele (feat. Cheeba & Wdowa)

KaeN

Bez Cenzury

Bez Cenzury

Bez Cenzury

WWA

WWA

Płomień 81

1
MajaOP

MajaOP

1 plays · 6m

1

eewe

1 plays · 13m

Aug 24

eewe

by MajaOP

Aug 24, 09:30 PM

Впервые замечен: Jul 8Последнее воспроизведение: Aug 24, 09:30 PMДлина трека: 6:39Среднее завершение: 100%