

[Refren: Alberto]
Czarna skóra, Afrykańska genetyka
Wychowany w Polsce, aż za dobrze znam ten klimat
Teksańska masakra, całe życie na ulicach
Za dzieciaka bez dachu nad głową, nauczyłem się oddychać
Czarna skóra, Afrykańska genetyka
Wychowany w Polsce, aż za dobrze znam ten klimat
Teksańska masakra, całe życie na ulicach
Za dzieciaka bez dachu nad głową, nauczyłem się oddychać
[Zwrotka 1: Alberto]
Wrogowie chcą bym zwątpił, ja nigdy się nie poddam
Prędzej trafię w piach, niż się w cudze ręce oddam
Majersi dają siano mi, ja nie chcę się podpisać
Wolność jest bezcenna, miejska jungla to rodzina
W GM2L nie jestem, ale w sercu dalej trzymam
Tam podano rękę, tego się nie zapomina
Idę swoją drogą, nadal w studio jest еkipa
Jeśli czujesz to jak ja, już wiesz o czym nawijam
Między nami niе ma kosy, już jesteśmy za dorośli
Strome schody, każdy z nas zarobił trochę forsy
Nielegalne ruchy, jakoś plik trzeba pomnożyć
Wyrok wydał sąd, lecz jeszcze nieprawomocny
Nie pomoże dealer, nie pomogą twarde proszki
Kiedyś w końcu poukładam życiowy pierdolnik
Fanki mnie kochają, na dekolcie prosi mnie o podpis
Nienawidzą typy, ale chuj mnie to obchodzi
[Refren: Alberto]
Czarna skóra, Afrykańska genetyka
Wychowany w Polsce, aż za dobrze znam ten klimat
Teksańska masakra, całe życie na ulicach
Za dzieciaka bez dachu nad głową, nauczyłem się oddychać
[Przejście: Alberto]
Wszystko chcą nam zabrać, ale nie zabiorą marzeń
Nie zabiorą wspomnień, całe ciało w tatuaże
W ostatniej chwili kim jesteś, samo się okaże
Albo jesteś z nami, jeśli przeciw, to na razie
Muszę być czujny, żeby przetrwać w miejskiej jungli
Świat jest okrutny, ale szanuj dobrych ludzi
Jak wchodzisz w coś naprawdę, zawsze będą skutki
Jestem na bloku, całe życie łamigłówki
[Zwrotka 2: BabyKimbo]
Ej, basta, twój anorektyk chce się ze mną sprawdzać
I sprawdza, jak tu podjedzie, nie wyjedzie z miasta
Sprawdzam, co mówi pędzel, co pierdoli kastrat
Jak wydam wszystkie nuty, to będzie trapowa zaspa
Nie jestem im na rękę, od kiedy hajsem nie szastam
Nie pytaj mnie czemu kurwa nienawidzę miasta
Pierdolą o zasadach, ale na komendzie kraksa
To życie jest brutalne, tak jak teksańska masakra
[Refren: Alberto]
Czarna skóra, Afrykańska genetyka
Wychowany w Polsce, aż za dobrze znam ten klimat
Teksańska masakra, całe życie na ulicach
Za dzieciaka bez dachu nad głową, nauczyłem się oddychać
Источник: Genius
Похожих треков пока нет
Нет данных о слушателях
Нет данных о серверах
Нет последних воспроизведений