

Gdy lat dziewięć ukończyłem P. Diddy'iego odwiedziłem
Dotykał mnie po ptaszku, a potem przeszedł niżej do moich fistaszków
Później przyszedł do mnie
I mnie puknął na spokojnie
Teraz mam już lat trzydzieści
Mieszkam z mamą koło przedmieści
Mama się już denerwuje, a ja tylko rękawiczkuję
Charliego Kirka też kojarzyłem, lecz się wkurwiłem i go zastrzeliłem
Za wszystko obwiniam żydów
Za 11 września i resztę przygód
Byłem kiedyś małolatem, całowałem się z mym bratem
Poszedłem z nim w obroty, a później tata dawał nam buckshoty
Jefry to jest gość szalony, jego fiutek jest zielony
Widziałem, że pod przedszkolem dzieciom zdjęcia robił iPhonem
Raz się z tatą pokłóciłem i ze złości go oszpeciłem
Jak na placu zabaw byłem chyba P. Diddy'iego tam zobaczyłem
Nagle szlafrok swój opuścił, wyciągnął szląge
I mi się do ucha spuścił
Fuente: LRCLIB