

W ogóle nie widzę was
Więcej nie patrzę za siebie
Twarz pokazał czas
Oczami błądzę po niebie
Nie tłumaczę cię nic
Robisz ruchy jakbym też był w piekle
Wiem, że nie wiem co będzie jutro
Budzę na pewno się w czystym łezku
Jak wracałem z akcji to mama dzwoniła
Pytała czy okej jest u mnie
I już nie pozwolę jej cierpieć
Razem w tym życiu przeszliśmy przez chujnię
Nie wiem co słyszałeś o mnie
Nic mi to nie zmieni w sumie
Ja pierdolę krzywą aferę
Nie chcę więcej się taplać w chuj w kurwie
Wolę malować na płótnie
Barsy rzucać pod bit
W końcu jestem w tym cały
Wszystko robię serio
Nic na niby
Obracam przeżył na jakość muzy
Jakość życia a nie jakoś będzie
Ty myślałeś, że jedziesz prosto
A wyjebałeś się na zakręcie
Czemu patrzysz prosto w twarz a nie widzisz mnie?
Ile dalej trzeba by ktoś cię docenił w końcu?
Już coś zapłakać no i wreszcie złap ten
Jest jedna prawda unikajcie niewłaściwych osób
Nie wiem gdzie cię znajdę
No nieważne tyle by za bajkę
Nie, nie musi być wcale
Moją bandę, ja się sam nakarmię
Stany lękowe mi depczą po piętach
Sam znasz to
Nie mogę więcej już czekać bo przegram
Ty sam znasz to
W ciągłej obawie, że temu nie sprostam
Powiedz jak zasnąć
Ilu z nas ma tak samo
Z tym, że chowa to za maską
Którze tego ja już nie chcę robić
Odej gno bo cały czas na karku
Nad tobą stoi surowy rodzic
Młody musisz chodzić jak zegarku
I marzenia stary gonić
Wyjebane co ty wolisz
Chcesz wyjść spod kontroli
Ale boisz się, że zaboli
Nikt nie ma recepty na życie jedyną
Więc chyba nie bój się upadać
Nie jesteś niewolnikiem przeszłości
Żebyś już nie zmieniał zdania
Od zawisti do miłości
Od nienawidzenia do kochania
Od dziecka miałem w sobie dużo złości
Kurwy nadal lubię to rozpalać
Nie mogę złapać normalnie oddechu
Wczoraj śniłem znowu stałem na ostatnim piętrze
Mówię to bliskim mam dobrych kolegów
Strach ma wielkie oczy tylko kiedy trzymasz go dla siebie
Czemu patrzysz prosto w twarz a nie widzisz mnie?
Ile dalej trzeba by ktoś cię docenił w końcu?
Już coś zapłakać no i wreszcie złap ten
Jest jedna prawda unikajcie niewłaściwych osób
Nie wiem gdzie cię znajdę
No nieważne tyle by za bajkę
Nie, nie musi być wcale
Moją bandę, ja się sam nakarmię
Source : LRCLIB