

[REFREN]
Ja już na tym zjadłem zęby, nie palec - pół ręki chcą zabrać mi dragi
Jadę sam też nie jestem święty
Nie raz na krawędzi - Diabeł mnie tam wabił
Diabeł mnie tam nęci chce chyba mnie zabić
Nie widać mi twarzy kaptur jak Altair
Zostałem sam wtedy świat się zawalił
Ja kontra Ja, no i Ja kontra dragi
[ZWROTKA 1]
O szóstej już czekałem na otwarcie żabki
Przestało klepać to mówili zwiększaj dawki
A potem zostawią samego nie, nie jest to wyzwanie żadne
To najmocniejsze wydanie Barego co było przekleństwem to teraz jest darem
I wiem że to kurwy was pali jak {?}
Seria sukcesów nie olewam szampanem
Jak liże to jej cipke a nie że samare
A ty na czworaka i szukasz pod dywanem
Sam nie byłem lepszy wiem to zrozumiałem
Też robiłem lipę wyćpany kryształem
Dekade zajeło i w końcu przestałem
Na ten moment czysty a nie wiem co dalej
Nie wiem co dalej, wiem co jest dzisiaj
To pojebane ze tesknię za stanem który prawie zabił mnie
Życie jest darem a ważna jest chwila
Codziennie to zapominam to nie moje wina a tak myśleć staram się
[REFREN]
Ja już na tym zjadłem zęby, nie palec - pół ręki chcą zabrać mi dragi
Jadę sam też nie jestem święty
Nie raz na krawędzi - Diabeł mnie tam wabił
Diabeł mnie tam nęci chce chyba mnie zabić
Nie widać mi twarzy kaptur jak Altair
Zostałem sam wtedy świat się zawalił
Ja kontra Ja, no i Ja kontra dragi
[ZWROTKA 2]
Kupiłem auto marzenie osiem dni, no i rozjebałem
Czysty jak łza pisali mi w necie że jak grałem koncert to na pewno chlałem
W tym samym tygodniu płynie już nowe
Zarabiam ustami bo zarabiam słowem
Pieniądze co nie mieszczą się tobie w głowie
Ty zarabiasz ustami, zarabiasz lodem
Te kurwy lubią mnie dalej podkurwiać
Chujem se leże do góry znów pół dnia
Zarabiam więcej niż zawistna kurwa
Nie zrobie tej suki, bo nie tykam gówna
Nie szkoda mi marnować słów na dupe jak ty, nie bądź durna
Nie pogadamy jesteś pusta, nie zostaniesz u mnie do jutra
To nic dziwnego ze mają mnie za chama ja po prostu jestem szczery
Jak trzeba to umiem sie dobrze zachować
Mama wychowała, mam dobre maniery
Choćby kontuzja to gram, nie poddam się bez walki
Nie wejdzie w drogę mi żadna cipa
Trzy hity w jedną sesje to jest hat-trick
[REFREN]
Ja już na tym zjadłem zęby, nie palec - pół ręki chcą zabrać mi dragi
Jadę sam też nie jestem święty
Nie raz na krawędzi - Diabeł mnie tam wabił
Diabeł mnie tam nęci chce chyba mnie zabić
Nie widać mi twarzy kaptur jak Altair
Zostałem sam wtedy świat się zawalił
Ja kontra Ja, no i Ja kontra dragi
स्रोत: Genius