

Wejście do klubu, scena filmu, paparazzi, światła, kamera, akcja
Wszyscy na czarno, czarne auta, wjeżdżamy jak rządowa delegacja
Pow! Korki szampana walą jak klamoty
Pow, pow! Pijemy za wolność, jak spadają głowy
Niech żyje wolność, wolność i swoboda
Przy rozporku głowa robi mi loda
Gdzie nie wbijamy, zawsze jest trzoda
Do awionetki Pablo Escobar
Torba na trening, w niej maczeta i gaz, tuturututu Baby Shark
Modelkom sypię proch na blat, wiesz, gdzie dzwonić, jak nie chcesz spać
Grrr, pow! Honorowa salwa za tych, co nie mogą
Pow, pow! Na głowach wrogów tańczymy pogo
Ja chcę z niej ściągnąć kieckę
Ona zjeść mnie i nie używa rąk
Synonim dziwki męskiej, hajsu nie chcę
Rucham, to dla mnie sport
Mały szatan, nogi rozkłada mi jak tarota Cyganka
Cała się trzęsie, miękka robi się jak wata
Kolejna do mnie mówi: "Ja nie jestem taka"
Ja już zmęczony, ona dalej ciągnie flaka
Wejście do klubu, scena filmu, paparazzi, światła, kamera, akcja
Wszyscy na czarno, czarne auta, wjeżdżamy jak rządowa delegacja
Pow! Korki szampana walą jak klamoty
Pow, pow! Pijemy za wolność, jak spadają głowy
Ha! Wjechałem na świeżo, zjadłem dużo, a cały czas nie gram tego jak nowy
Pękła furta, wróciłem jak nowy, mówią to Actavis, a piją Acodin
Odbijam tą młodą jak Świątek, chce chain kubański, a nie tenisowy
Inżynierzy wjechali jak wilki, jak kundle ciągle wyją, wszędzie słyszę skowyt
Jak to pociąć, powiem Cuzcowi, siedem, jeden, wiecie, że GOAT tu stoi
Ha, chłopaki robią burdel, mamy wylane na to, co nam przystoi
Czarnuch z Polski, nic nie przykładam do skroni, przyjechał inżynier, mogę cię skroić
Cały czas swoją drogą, nic mi nie zabronisz, a tak swoją drogą jesteście chujowi
Ej, twoja epoka to linie Qatar, biznes klasą feat Prada
Jestem wysoko, czarnuchu, latam, um, no rizz, no rio, my brotha'
Przez granicę tak jak inżynier, ej, krwawe diamenty, skąd?
Adrenalina sprawia, że żyję, to nie G, to zwykły kondom
Nominałem wypchany, Amiri Jeans
Na mnie lata jednostka z medycyny
Wchodzę do klubu zjarany, w kubku mam lean
Wszystko, co robimy, to film
Wejście do klubu, scena filmu, paparazzi, światła, kamera, akcja
Wszyscy na czarno, czarne auta, wjeżdżamy jak rządowa delegacja
Pow! Korki szampana walą jak klamoty
Pow, pow! Pijemy za wolność, jak spadają głowy
Source : LRCLIB